Sklepy Cynamonowe prowadzą nie tylko tradycyjną sprzedaż herbaty, kawy, porcelany i innych dodatków ale również sprzedaż internetową,
Zapraszamy Państwa do zapoznania się z naszą ofertą zakupów online w

INTERNETOWEJ HERBACIARNI

W naszym sklepie internetowym znajdziecie produkty online prosto z półek naszej herbaciarni stacjonarnej oraz sklepu z kawami i herbatami.

Polecamy wysokiej jakości herbaty i kawy na wagę. Nasze produkty sa zawsze świeże i najwyższej jakości - gwarantuje nam to stały przepływ towarów sprzedawanych w naszych punktach stacjonarnych
tj. herbaciarni i sklepie z kawami i herbatami. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy również do naszych punktów handlowych w Tychach przy Al. Piłsudskiego 8.

Nasza herbaciarnia i sklep z kawą i herbatą mieści sie w budynku TYSKICH HAL CENTRUM (zbacz plan dojazdu),
PUNKT 49 i 50 (wejście od Al. Piłsudskiego).

Firmy wyróżnione odznaczeniem Cylex Silver Katalog stron Cares zespół na wesele - zespół na wesele kosmetyka, uroda, zdrowie Katalog internetowy katalog stron internetowych

 


Katowickie Centrum Psychoterapii i Twórczego Działania

Krótko o herbatach…

herbata1Herbata czarna powstaje w wyniku procesów - więdnięcia, skręcania, fermentacji i suszenia. Legenda mówi, iż powstała zupełnie przypadkowo, w wyniku zmoknięcia transportu zielonej herbaty, przewożonej kliprem do Anglii. Za najbardziej wartościowe uważa się małe listki z górnej części krzewu herbacianego. Według miłośników herbaty właśnie one dają możliwość uzyskania najlepszego naparu. Najbardziej popularne gatunki czarnej herbaty to assam, yunnan, darjeeling, ceylon.   Herbata zielona powstaje z liści nie poddawanych fermentacji – bezpośrednio po zbiorach przeprowadzany jest proces suszenia. Dzięki temu zachowuje więcej drogocennych dla zdrowia składników niż herbaty czarne. W smaku jest wyraźnie delikatniejsza. Najbardziej popularne gatunki zielonej herbaty to gunpowder, sencha.   Herbata biała powstaje z młodych pączków, którym nie pozwolono się rozwinąć. Pączki zbierane są jedynie na wiosnę. Krzewy herbaciane w celu zapobiegania wykształceniu się chlorofilu są czasami dodatkowo chronione przed słońcem. Pączki następnie więdną i są suszone. Herbata ta produkowana jest głównie w Chinach. Herbata biała ma odcień lekko srebrnawy, a po zaparzeniu ma kolor jasnosłomkowy. Herbata pu-erh jest herbatą czerwoną. Przechodzi ona dodatkowy proces fermentacji oraz leżakowania. Pochodzi z prowincji Yunnan w południowych Chinach. Charakteryzuje się bardzo intensywnym zapachem i smakiem. Uważa sie ją za herbatę, która ma bardzo korzystny wpływ na zdrowie.plantation1 Herbata oolong często jest nazywana „niedofermentowaną” lub „półfermentowaną”. Produkowana jest w Chinach. Zbiór liści odbywa się w ściśle określonym czasie. Zaraz po zbiorach, liście pozostawają na słońcu, gdzie więdną. Następnie zbiera się je i wytrząsa w specjalnych bambusowych koszach w celu obtarcia brzegów liści do momentu, kiedy liście zyskają kolor żółtawy. Wtedy poddaje się je krótkiej fermentacji (ok 12-20% fermentacji zwykłej) oraz procesowi palenia.         

Sztuka parzenia herbaty – porady Merrilla J. Fernando

“Herbata to coś więcej niż gorący napój” - zwykł mawiać Merrill J. Fernando, cejloński plantator i twórca marki Dilmah, jeden z najbardziej doświadczonych kiperów i ekspertów w dziedzinie herbaty na świecie.
“Wyrazem tego są zarówno piękne słowa poetów i filozofów jakie jej poświęcono, związane z nią wspaniałe rytuały i obyczaje, jak również nasze spotkania z przyjaciółmi, tak często odbywające się przecież właśnie przy filiżance herbaty. Na pewno warto zadbać o to co pijemy w tych chwilach wytchnienia. I zaręczam: wysokiej jakości herbata odwdzięczy się Wam stukrotnie za atencję z jaką ją przygotujecie.” Według zapewnień Merrilla J.Fernando, wystarczy przestrzegać tylko kilku prostych reguł, aby herbata obdarowała nas pełnią swych walorów. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w ... wysokiej jakości herbatę. Kupując herbatę w sklepie powinniśmy uważnie przeczytać informacje podane na opakowaniu, przede wszystkim te, które dotyczą miejsca zbiorów oraz miejsca i sposobu pakowania. Herbata jest rośliną higroskopijną, łatwo wchłania wilgoć i obce zapachy, łatwo też wietrzeje. Dlatego jest rzeczą niezwykle istotną, aby została szczelnie zapakowana jak najprędzej po zbiorach i przetworzeniu: 1. herbata powinna więc pochodzić z jednego kraju i jej pakowanie powinno odbywać się w tym samym kraju (w odróżnieniu od mieszanek składających się z herbat o różnym pochodzeniu, mieszanych i pakowanych wiele miesięcy po zebraniu); 2. opakowanie powinno być hermetyczne - tylko wówczas gwarantuje zachowanie wszelkich walorów świeżych herbat wysokiej jakości. Spełnienie powyższych warunków nie stanowi oczywiście gwarancji wysokiej jakości (najważniejszego kryterium, czyli dobrej jakości samych listków, niestety nie możemy sprawdzić oglądając opakowanie), ale jeśli herbata pochodzi ze słynącego z produkcji herbaty kraju (np. ze Sri Lanki, czyli Cejlonu) i została w tym samym kraju hermetycznie zapakowana (np. w folię aluminiową, szczelną puszkę, itp.), to mamy wszelkie przesłanki, aby przypuszczać, że jest to dobra herbata. Najwyższej jakości listki są podstawowym, ale nie jedynym składnikiem doskonałej filiżanki herbaty. Równie ważna jest woda. Do przygotowania naparu najlepsza jest świeża i świeżo zagotowana woda źródlana (ewentualnie mineralna). Nigdy nie należy używać dwukrotnie przegotowanej wody, gdyż niska zawartość tlenu tłumi aromat szlachetnych herbat. Do czystego i suchego czajniczka sypiemy łyżeczkę herbaty na osobę (lub 1 torebkę ekspresową) i dodatkowo 1 łyżeczkę “dla czajniczka”, a następnie zalewamy wrzątkiem (strumień kierujemy bezpośrednio na listki lub torebkę) i przykrywamy. Najlepiej użyć ok. 200 ml wody na każdą łyżeczkę herbaty. Po minucie napar należy zamieszać, a następnie pozostawić pod przykryciem na kolejne 2-3 minuty. Pojedyncze porcje można oczywiście parzyć bezpośrednio w filiżance lub kubku z przykrywką. Torebek ekspresowych nie wyciskamy po zaparzeniu, gdyż wydostaje się wówczas nadmierna ilość kofeiny, której naturalnie listki by nie wypuściły. Do podania herbaty najlepiej używać filiżanek lub kubków z białej porcelany - tylko takie naczynia pozwalają w pełni docenić przepiękny kolor naparu. Powyższe uwagi dotyczą herbat czarnych - herbaty zielone parzy się inaczej. Przede wszystkim nie używamy w tym wypadku wrzątku - po zagotowaniu wody należy odczekać około minuty, aby nieco ostygła. Parzyć należy około 2 minut, a dla otrzymania mocniejszego naparu do 3 minut. Im dłuższe parzenie, tym bardziej gorzki napar. Z kolei herbaty typu ulung parzymy we wrzątku, parzenie trwać jednak powinno również bardzo krótko - w sumie najwyżej 2 minuty (po minucie napar należy zamieszać). Zarówno herbaty zielone jak i ulung mogą być parzone dwu lub nawet trzykrotnie – napar kolejnych filiżanek będzie miał inne, ale równie ciekawe walory. Przy kolejnym parzeniu liście w czajniczku ponownie zalewamy świeżozagotowaną wodą i czekamy około pół minuty dłużej, niż zwykle. Jak wspomnieliśmy, herbaty zielone podajemy bez dodatków. Jeśli zaś chodzi o herbaty czarne - tu wszystko zależy już od naszego gustu. Cukier, miód, mleko, mięta, cytryna, imbir - różne gatunki herbat czarnych lepiej lub gorzej komponują się z tymi i innymi dodatkami. Na pewno nie zaszkodzi poeksperymentować. Merrill J. Fernando opowiedział nam o swoich preferencjach: “Najczęściej pijam herbatę bez cukru i bez innych dodatków, uwielbiam bowiem naturalny smak herbaty. Do czarnej herbaty przyrządzonej wg. wspomnianych proporcji lubię czasem dodać zmielony goździk i dwa ziarna kardamonu na cztery filiżanki naparu, lekko posłodzić i dodać ciepłego mleka.” (żródło: www.dilmah.pl)

Te, Chia i Chas – słowa w różnych chińskich dialektach oznaczające po prostu herbatę

Rozwój przemysłu i handlu w Chinach jest ściśle związany z uprawą herbaty. Kanton (chin. Guangzhou) od  lat jest eksportowym oknem na świat, przez które Chińczycy sprzedają swoje uprawy zachodniej części świata – od wieków to właśnie herbata stanowiła główne źródło dochodu chińskich kupców, którzy chętnie wymieniali ją na srebro. Te, Chia i Chas – słowa w różnych chińskich dialektach oznaczające po prostu herbatę, stały się znane na całym świecie i w różnych odmianach do dziś występują w wielu językach. (Polskie słowo herbata to inaczej zioło [herba-] o nazwie Ta [-ta]). 

W VI wieku zwyczaj picia herbaty rozprzestrzenił się w głąb kontynentu azjatyckiego, a w XVII wieku drogą morską dotarł do Holandii. Zaledwie kilkadziesiąt lat później głównym rynkiem sprzedaży chińskiej herbaty stała się Wielka Brytania, przy czym angielscy kupcy okazali się niezwykle sprawnymi jej „dystrybutorami” zarówno na terenie pobliskiej Europy, jak też dalekiej Ameryki.

Dynamiczny wzrost zapotrzebowania na chiński specjał sprawił, że kontrahenci zaczęli domagać się produktów coraz bardziej zróżnicowanych, mogących zainteresować konsumentów nowym smakiem. Chińskie plantacje zrealizowały to zapotrzebowanie bez trudu. Herbata była (i wciąż jest) tam uprawiana w niezwykle różnorodnym środowisku geoklimatycznym – od wilgotnego, ciepłego regionu Yunnan poczynając, poprzez umiarkowane dzielnice Qinling i Huai, gdzie koncentrowały się uprawy, aż po stosunkowo chłodną wyspę Hainan – co ma oczywiście bezpośredni wpływ na zróżnicowany smak i aromat herbat, nieco umownie nazywanych zbiorczym terminem – „chińskie”. Historycy mawiają niekiedy, że dawni kupcy byli w stanie wyróżnić łącznie aż 8000 gatunków, typów, grade’ów, oraz poziomów jakościowych zebranych i przetworzonych liści.

Ta przyprawiająca o zawrót głowy różnorodność, tak wówczas ceniona przez pośredników i ich klientów, nie przetrwała jednak twardej, rynkowej rzeczywistości. Tylko dzięki standaryzacji i uniformizacji, umożliwiającej stworzenie kilku wyrazistych produktów wytwarzanych na znacznie większą skalę i łatwo identyfikowanych przez europejskich konsumentów, herbata chińska mogła odnieść eksportowy sukces. Pomimo tych nieodwracalnych już chyba zmian w profilu chińskiego rynku upraw, wciąż istnieją pasjonaci potrafiący bezbłędnie rozpoznać herbatę pochodzącą z poszczególnych części poszczególnych regionów Chin.

Herbata pierwotnie uprawiana była w małych, rodzinnych, przydomowych ogródkach i wykorzystywano ją wyłącznie do domowej konsumpcji – średnia ilość uprawianych krzewów nie przekraczała stu. Metody uprawy były zatem prymitywne, a herbatę często sadzono tam, gdzie żadne inne rośliny nie miały siły wyrosnąć. Nie strzyżono liści (pruning) nawet w najgęściej porośniętych krzewach, a zbiory odbywały się zaledwie cztery razy w roku w północnej, górzystej części kraju, oraz osiem razy w niżej położonych dolinach. W późniejszym okresie, kiedy herbata stała się chętnie skupowanym towarem, w najmniejszych nawet wsiach powstawać zaczęły niewielkie fabryki, w których zebrane na miejscowych polach liście były wstępnie przetwarzane, a dopiero potem wysyłane do dużych, znacznie oddalonych fabryk.

Na początku XIX w. panująca w Chinach Dynastia Mandżurska podjęła kroki w sposób istotny reorganizujące narodowy handel zagraniczny. Prawo do eksportu herbaty otrzymało kilka zaledwie chińskich organizacji kupieckich, całkowicie uzależnionych od władz. W efekcie, kontrolowane przez Europejczyków Kompanie Wschodnioindyjskie, prowadzące coraz bardziej agresywną politykę kupiecką w Chinach, nagle utraciły wpływy i rynki zbytu dla swoich towarów, a co za tym idzie mnóstwo pieniędzy. Od początku wszystko wskazywało więc na to, że sytuacja ta szybko zostanie rozwiązana – na mocy decyzji cesarza, albo… wbrew niej. Brytyjczycy najgłośniej domagali się otwarcia chińskiego rynku zbytu dla towarów europejskich i wprowadzenia transakcji pieniężnych. Pomimo rozwoju wewnętrznej infrastruktury i częściowego, kontrolowanego otwarcia na rynki zewnętrzne, Chiny nie zdecydowały się jednak przyłączyć do powstającego w tym okresie światowego wolnego rynku i nie skorzystały na dokonującej się intensywnie na wielu kontynentach rewolucji przemysłowej. Wybrały politykę izolacji, a tym samym stagnacji. Miało to daleko idące konsekwencje – Chińczycy, sprzedający coraz większe ilości herbaty, jedwabiu i innych produktów wciąż żądali za nie tylko jednej „waluty” – srebra, którego w tak dużych ilościach zaczęło Brytyjczykom po prostu brakować. Sprytni i zdeterminowani angielscy kupcy szybko zrównoważyli niekorzystny dla nich „bilans płatniczy” – odkryli bowiem jeszcze jeden produkt ceniony w Chinach na wagę herbacianych liści: rosnące w Indiach opium.

Pomimo, iż handel opium był nielegalny, od około 1800 roku szmuglowany narkotyk stał się półoficjalną walutą, którą Anglicy skutecznie korumpowali Chińczyków i za którą kupowali uwielbianą przez swoich rodaków herbatę. Chiny, szczególnie w południowej części, zostały dosłownie „zalane” narkotykową falą, która czyniła coraz większe spustoszenia w społeczeństwie chińskim. Chaos i osłabienie władzy centralnej zostały wykorzystane przez chińskie organizacje przestępcze, chętnie współpracujące z Brytyjczykami przy przemycie i dystrybucji opium. 

Kiedy w końcu tracące kontrolę nad sytuacją (konsumentami opium byli najbogatsi, najbardziej prominentni, najlepiej urodzeni i wykształceni Chińczycy) władze chińskie postanowiły zablokować narkotykowy proceder, Brytyjczycy rozpoczęli tzw. „wojnę opiumową”. W 1839 roku, na polecenie cesarza, władze Kantonu zarekwirowały i spaliły około dwudziestu tysięcy skrzyń opium. W wyniku tego zdarzenia rząd Wielkiej Brytanii wszczął karną ekspedycję przeciwko Chinom. Eskadra okrętów brytyjskich zaatakowała Kanton, oddziały desantowe piechoty zajęły port, a później także szereg innych miast przybrzeżnych, łącznie z Szanghajem. Chińczycy nie potrafili przeciwstawić się nowocześnie uzbrojonej armii brytyjskiej i po krótkiej walce musieli skapitulować. Na mocy traktatu nankińskiego, zostali zmuszeni do udostępnienia Koronie pięciu największych i najważniejszych strategicznie portów w Kantonie, Amoy, Foochow, Ningpo i Szanghaju, ograniczenia cła wwozowego do 5 %, przyznania praw eksterytorialnych Brytyjczykom. Francuzi uzyskali dodatkowo pozwolenie na prowadzenie w Chinach działalności misyjnej przez Kościół Katolicki.

W ten sposób herbaciany przemysł Chin na jakiś czas został podporządkowany interesom Anglików, którzy unowocześnili sposób uprawy i przetwarzania herbaty ograniczając przy tym niestety jej różnorodność.  (żródło: www.dilmah.pl)